pl
de
en
fr
es
it
nl
se
tr
ru
pt
us
mx
be
br
hr

  1. #16
    Zarejestrowany
    28.04.2010
    Postów
    27

    Domyślnie

    Ależ oczywiście.
    - Na razie nie ma możliwości utylizacji większości odpadów (wszystko zależy od czasu połowicznego rozpadu radioizotopów), można tylko składować. Jednak po pierwsze - nie jest to aż tak niebezpieczne - o ile składowisko zostało przygotowane z myślą o tym, po drugie takich składowisk jest już dość dużo.
    Nawet w Polsce mamy składowisko odpadów radioaktywnych (dla izotopów o krótkim połowicznym czasie rozpadu), o czym pewnie mało kto wie.

    Odpady (a co za tym idzie - elektrownie) atomowe - stwarzają zagrożenie, jednak nie wpływają bezpośrednio na środowisko.
    Tylko, że:
    - elektrownia wiatrowa potrzebuje dość dużo i to dość specyficznego miejsca - Musi wiać, musi być w miarę gładko. Zazwyczaj adaptuje się pola uprawne (o tym można by napisać osobny rozdział - w skrócie - mimo, iż rolnictwo w Polsce wygląda, jak wygląda, to i tak jest bardzo ważną gałęzią rozwoju).
    - elektrownia wodna - zaburza dość mocno ekosystem rzek, a co za tym idzie, wymaga przebudowy terenów okolicznych (budowanie zalewów, często budowanie dodatkowe cieki wodne)
    - elektrownia fotowoltaniczna - przy produkcji ogniw fotowoltanicznych używa się ogromnej ilości metali ciężkich. Fotoogniwa mają nadal dość krótki czas życia, bądź ogromną cenę. Do tego dochodzi nadal niewielka sprawność ogniw. I wbrew pozorom - problem z utylizacją.

    Na koniec: Dlaczego Angela Merkel ogłosiła, że elektrownie atomowe w Niemczech będą pracować dłużej, niż zakładały pierwotne plany?

    EasyBomb: Obydwoje jesteśmy teoretykami. To jest forum dyskusyjne - dyskutujemy.
    Tobie nie muszą się podobać moje wypowiedzi, mnie Twoje, ale dyskutujmy na argumenty a nie jakieś podjazdy osobiste. Ja jestem zwolennikiem atomu, Ty przeciwnikiem.
    P.S. Czuję się trochę, przy Tobie, jak przy greenpeace - zawsze mi się chce śmiać, jak weszli na chłodnię kominową i wymalowali wielkimi literami "Stop CO2"

  2. #17
    Zarejestrowany
    27.08.2010
    Postów
    66

    Domyślnie

    Cytat Napisał kerth Zobacz post
    Ależ oczywiście.
    ......Ja jestem zwolennikiem atomu, Ty przeciwnikiem.
    P.S. Czuję się trochę, przy Tobie, jak przy greenpeace - zawsze mi się chce śmiać, jak weszli na chłodnię kominową i wymalowali wielkimi literami "Stop CO2"
    Ok. Przepraszam - poniosło mnie. (wielkie soooory)
    To teoria - fakt. Niestety teoria poparta faktami (jestem na bierząco)
    Obecne prace nad systemem "energi odnawialnej" postępują bardzo szybko.
    USA (w razie nieprzewidywalnych problemów) ma tylko zapasy ropy na 14 dni.
    Oni maja z tego powodu ogromny ból głowy i dlatego tworzą wiele projektów
    by móc wybrać z nich najlepszy.
    Kierunek ogniw wodorowych jest dlatego promowany by mieć czym uzależniać
    konsumentów. Wodór w prywatnym systemie jest nieosiągalny (czystość i gęstośc).
    Takim produktem można obracać w handlu bez możliwości powstania konkurencji.
    Zastępcze paliwa "biodisel" to tylko ściema dla podatników/wyborców,
    daje złudzenie że coś się robi (wyciek u BP) w kierunku ekologii.
    Niestety to tylko czubek góry jaki widać.
    Od dawna wiadomo że zwykły olej jadalny jest bardzo dobrym paliwem do silników
    wysokoprężnych i nie jeden kierowca o tym wie. Nie wiele trzeba by dostosować zwykły samochód
    do takiego paliwa (koszt 3-4razy mniejszy od inst.gazowej).
    Nasi mocodawcy jednak mają interesy z koncernami naftowymi bo doprowadzili do tego że cena
    1L oleju Rzepakowego jest na poziomie 1L oleju napędowego.
    Takich działań "anty ekologicznych" jest więcej i nie moja rola o nich pisać.
    Mam jednak nadzieję że zwykła ciekawość naszych forumowiczów doprowadzi do
    poznania głębszego takich spraw jak ochrona środowiska.
    pslej jadalny w nowym silniku ma emisję spalin na poziomie niewykrywalnym (aparatura pomiarowa w stacjach diagnostycznych nie ma takich dokładnych wskazań)
    A - ja jestem praktykiem - montowałem instalacje gazowe i na olej jadalny.
    Pozdrawiam
    Ostatnio edytowane przez EasyBomb ; 07.09.2010 o 10:08
    Jak by co to jestem Easybomb
    a spotkacie mnie na Mechrage

  3. #18
    Zarejestrowany
    28.04.2010
    Postów
    27

    Domyślnie

    Zgadzam się z Tobą w większości, ale musisz przyznać, że produkcja prądu na szeroką skalę, to nie do końca to samo, co napędzanie pojazdów.
    Wiem, że można jeździć na olej jadalny. Nie mam jednak pojęcia, jak to wpływa na silnik w dłużej perspektywie. W końcu skład nieco inny?

    Skupiłeś się na paliwach służących do napędzania pojazdów - tu nie podyskutujemy. Tu nawet teoretykiem jestem słabiutkim
    Ale kwestia przygotowania ognie wodorowych - wydaje mi się, że jak będzie popyt to i podaż się znajdzie. Tak świat działa od lat.
    Ropa to punkt zapalny i tutaj nawet nie ma co dyskutować.

    Jendak wracając do tematu "elektrownia atomowa":
    Jakiegokolwiek paliwa użyjemy do produkcji energii, to z pewnością będzie dobrze opodatkowane i wysokomarżowe, niejedna firma zbije majątek na produkcji/handlu.
    Jednak koszt produkcji energii z atomu jest znacznie niższy w porównaniu do jakiejkolwiek innej technologii (a, że żyjemy w świecie kapitalistycznym - to ma to ogromne znaczenie).
    Głupi węgiel, który mamy jeszcze u siebie. Zobacz, ile kosztuje węgiel, a ile dodatkowo kosztuje utrzymanie przemysłu węglowego (dopłaty Państwa są ogromne).

    Dodatkowo - w PL mamy reaktor badawczy (mieliśmy 2), więc i wypalone paliwo przechowujemy.
    Kilka gałęzi przemysłu, medycyna i wojsko - używają materiałów radioaktywnych przez cały czas, więc od atomu nie uciekniemy.
    Jedyna poważna awaria elektrowni - tej w Czarnobylu była spowodowana zaniedbaniami już przy budowie bloku.

+ Odpowiedz na ten temat
Reklama
(Klaster: nd02 - Język: pl)